22.07.2009   Szkolenie kierowców
Jestem doskonałym kierowcą z wieloletnim doświadczeniem. Prawo jazdy mam od 8-10 lat. Na drodze nic nie może mnie zaskoczyć, a gdyby coś się zdarzyło zawsze dam sobie radę. Czy aby na pewno?

To tylko niektóre z opinii wyrażanych przez polskich kierowców w trakcie badań prowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznych. Realia i statystyki wypadków pokazywane przez media z okazji np. świąt są nieubłagane i od wielu lat mówią co innego. Te prawidłowości nie omijają również kierowców wojskowych.
Aby zapobiegać ewentualnym negatywnym zdarzeniom, brawurze za kółkiem i prowadzeniu pojazdów po zażyciu niedozwolonych środków, w ramach doskonalenia kierowców polskiego kontyngentu wojskowego w Czadzie odbyło się kolejne już szkolenie profilaktyczne.
Celem zajęć prowadzonych przez st. chor. sztab. Adama Knoblaucha z Żandarmerii Wojskowej było m.in. przypomnienie podstaw bezpieczeństwa na drodze, a także uświadomienie konsekwencji wynikających z nieprzestrzegania tych zasad oraz prowadzenia pojazdów pod wpływem środków odurzających.
- Jesteśmy w Czadzie przeszło dwa miesiące i wielu z Was zdobyło już spore doświadczenie w poruszaniu się po tutejszych bezdrożach – powiedział do słuchaczy chorąży Knoblauch. – Wielu nabrało już pewnych nawyków i przekonania o swojej doskonałości. To nie jest dobre. Rutyna na drodze jest tak samo niebezpieczna jak brak doświadczenia lub ignorancja przepisów i innych użytkowników.
Czad to specyficzne miejsce. Nie obowiązują tu przepisy ruchu drogowego w polskim tego słowa znaczeniu. Nie ma również typowych dla naszej części świata dróg. Z dostępnych informacji dowiadujemy się, że w kraju jest tylko około 200 km tras utwardzonych, a pozostałe drogi to… bezdroża. Komunikacja na większości obszaru kraju odbywa się po szlakach wytyczonych przez samochody i karawany. W porze deszczowej dochodzi kolejne utrudnienie w postaci rzek okresowych zalewających istniejące drogi i niszczących nieliczne przejazdy przez wadi, koryta rzek.
- Na przestrzeni ostatniego miesiąca niejednokrotnie przekonaliście się, jak niebezpieczne może być poruszanie się po tutejszych drogach – kontynuował prowadzący. – Przypomnijmy sobie tylko ostatni przypadek, gdy pod jadącym Rosomakiem zapadła się nagle droga. Szczęście, że nikomu nic się nie stało.
Zdarzenie miało miejsce w ostatnim dniu operacji Pionier. Wracający do Iriby patrol miał do przejechania ostatnie wadi. Padający od 20-30 minut deszcz spowodował, że wyschnięte do tej pory, łatwe do pokonania koryto rzeki, stało się ogromną przeszkodą. Woda odcięła żołnierzy od bazy i na kilka godzin zatrzymała wojskowy konwój. Do tego pierwszy wóz, który miał pokonać płytką na co dzień rzekę, dosłownie zapadł się pod ziemię. Szczęśliwie doświadczenie i opanowanie kierowcy i dowódcy pojazdu spowodowało, że wszyscy wyszli cało z opresji. Załoga natychmiast opuściła leżący na boku pojazd i podjęła akcję ratowniczą, do której przyłączyła się również przelatująca nad konwojem załoga rosyjskiego śmigłowca.
Całe zdarzenie zakończyło się dobrze.
Szkolenie jest jednym z elementów profilaktyki prowadzonej przez żołnierzy z Żandarmerii Wojskowej. Zajęcia jak te prowadzone przez st. chor. sztab. Adama Knoblaucha są potrzebne. Uświadamiają młodym kierowcą, że przed nimi jeszcze wiele wiedzy do zdobycia, natomiast starym wyjadaczom dają do zrozumienia, że ich też mogą spotkać nieprzewidywalne okoliczności i na nic się zda dotychczasowe doświadczenie. Jak mówią tutejsi kierowcy, droga uczy pokory. My również musimy mieć ją w sobie na co dzień wykonując stojące przed nami zadania.

mjr Sławomir Ratyński
zdjęcia: mjr Sławomir Ratyński, st. szer. Gudz Bartłomiej, st. szer. Zabielski Marcin
PKW MINURCAT
opras.pkwczad@wp.mil.pl



Środa, 19 grudnia 2018r.
Aktualności